Neomix artykuły

Magia gry w pokera

Ludzka natura jest naprawdę interesująca. Nasze zachowanie jest możliwe do przewidzenia, choć byśmy nie wiem jak bardzo tego nie chcieli. Odkryto ten fakt już ponad dwieście lat temu, kiedy to pojawiło się określenie psychologii i socjologii. Udowodniono jednoznacznie, że jesteśmy zwierzętami społecznymi, które kształtują swoją psychikę poprzez stymulację bodźcami zewnętrznymi. Poza tym mamy pewien zestaw zachowań i oczekiwań względem drugiej osoby, które sprawiają nam przyjemność. Jednym z nich jest potrzeba docenienia własnej wartości, poprzez udowodnienie tego w pojedynku. Oczywiście, jeśli mówimy tu o współczesnych czasach, to nie możemy mieć na myśli pojedynków strzeleckich.

Mogą to być zawody sportowe lub wzajemna rywalizacja w ramach hobby. Ostatnie badania naukowe dowiodły, że grą, która wyzwala w nas najwięcej cech myśliwych, jest poker. Być może wzbudzi to u wielu osób zdziwienie, ale właśnie niewinna gra w karty budzi w nas bestię. Zawodowcy mówią, że poker to gra dla elity. Aby wygrać w takim pojedynku, trzeba się wykazać sprytem, taktyką jak i darem przewidywania ruchów przeciwnika jak i planowania forteli. Są to cechy wymagane od prawdziwych przywódców, a za takich kiedyś uważało się królów. Podczas pojedynku karcianego zachowujemy się jak pradawni myśliwi, którzy robili podchody w celu podejścia zwierzyny. Musieli ciągle mieć się na baczności, żeby ofiara nie zwęszyła ich obecności, w przeciwnym bowiem przypadku wyprawa mogła się zakończyć fiaskiem. Pomimo tego, że wydaje się to nam nieprawdopodobne, psychologia pokazuje ile w nas jest ze zwierzęcia. Przecież opisane symptomy są jak najlepiej pasujące do drapieżników. Jednakże pomimo wielu cech wspólnych, nas, ludzi dzieli od królestwa zwierząt ważna cecha. Zwierzęta polują aby przeżyć i nigdy nie robią tego dla zabawy.

Nawet lwy, kiedy polują z młodymi na małe zwierzęta, robią to w celu nauki. Człowiek, jeśli dalej stosować analogię do gry w pokera, ma zapędy do gry, ponieważ się od niej uzależnił. Mówi się, że to smak adrenaliny, chociaż wydaje się to tylko wytłumaczeniem. Uzależnia nas wiele rzeczy, które na początku sprawiają nam przyjemność a później coraz trudniej nam nad nimi zapanować. Na końcu okazuje się, że to one panują nad naszym życiem i trudno ten nierówny związek przerwać. Dla wielu jest to jednoznaczne z wyrokiem na zmarnowane życie.