Neomix artykuły

Niesamowity klimat

Jeszcze jedna opcja mnie bardzo irytowała.. otóż gdy już „nauczyłem” się grać i byłem gotów stanąć do walki z potworami zarażonymi jakimś wirusem na wyższym poziomie trudności to kazało się, że znam wszystkie mapy i już nie ma tego motyw zaskoczenia.. po prostu przebiegałem tam gdzie trzeba.

Jednak zdaję sobie sprawę, że ta gra została przystosowana raczej do trybu multiplayer, a można to wywnioskować nie tylko z popularności w sieci… otóż większość, o ile nie wszystkie gry napisane na platformę Steam są przystosowane do grania w trybie multiplayer. Bardzo fajne są LAN Party w Left 4 dead, szczerze mówiąc chyba nigdy się tak dobrze nie bawiłem a zarazem nie bałem ze znajomymi. Kiedy włączyliśmy poziom trudności na najwyższy i w czterech wojowników próbowaliśmy przechodzić kolejne etapy to naprawdę było gorąco.. krzyki, wołania o pomoc i bluzgi to podstawa, której niestety (a może i stety? :D) nie mogliśmy po prostu się wyzbyć.

Ta gra ma niesamowity  potencjał w multiplayer, zgranie to bardzo ważny aspekt gry i nie możemy się bez niego skusić nawet na przejście jakiegoś etapu na średnim poziomie trudności a co dopiero na wyższym lub najwyższym… naprawdę, trzeba wiedzieć co robią nasi współtowarzysze, należy bardzo zimno i spokojnie oceniać sytuację, wiedzieć kto kogo osłania i kto idzie odbić naszego towarzysza z rąk (a raczej z języka) smokera. Zawsze lubiłem motywy, gdy na przykład wpadał w nas Tank a wokoło roiło się od zombie… jeżeli Tank powalił jednego z moich towarzyszy to uwielbiałem podchodzić do niego jak na filmiku i odciągnąć jego uwagę od leżącego, podczas gdy kolejny gracz podnosił pokonanego i przywracał go do życia a raczej do walki. Jednak trzeba było uważać, bo Tank zdenerwowany potrafił naprawdę siać zniszczenie, generalnie najlepszym wyjściem zawsze była ucieczka.. chociaż rzadko kiedy było gdzie uciekać 😉

Niestety masy zombie panoszące się dookoła wcale nie pomagają w wyjściu z danej sytuacji. Jednak wypatrzyłem jeden błąd w grze na single player… bo generalnie, jeżeli założę, że ta gra miała być TYLKO do multiplayer to chyba nie byłby to jakiś specjalny „błąd”.. raczej balans. W każdym razie używając ataku wręcz możemy bez żadnych zadrapań przebić się przez całą masę zombie.. o ile mamy chociaż jednego gracza do pomocy.

Bo zombie są odpychane na dosyć dużą odległość, wystarczającą, abyśmy pobiegli przed siebie i uderzyli kolejną „fale” zombie i pobiegli znów przed siebie. Raczej nie jesteśmy w takim wypadku atakowani, a nawet jeśli, to są to znikome obrażenia. Zombie tak na dobrą sprawę są skuteczne tylko gdy leżymy na ziemi i niewiele możemy zrobić.. wtedy te kilkanaście zombie może nas mocno poturbować (im wyższy poziom trudności tym oczywiście mocniej).

Generalnie na najłatwiejszym poziomie trudności stanąłem w miejscu i atakował mnie jeden zombie.. no cóż, chyba z 15 minut zajęło mu zabicie mnie. Więc jeśli byłoby ich powiedzmy 10, to zabicie mnie zajęłoby im półtorej minuty, więc raczej dużo czasu. Dobra, załóżmy,że atakuje nas powiedzmy 30 zombie. Kurwa, wciąż mamy 45 sekund życia – wystarczy spokojnie, aby ktoś nas uratował. Ale tak jak mówiłem, w tej grze to nie zombie stanowią zagrożenie. W multiplayer gracze Zarażeni kierują takimi potworkami jak Boomem, Hunter, Tank, Smoker.. Tank oczywiście bardzo rzadko i do tej pory nie doszedłem dlaczego na niektórych scenariuszach Tank respi się jako gracz powiedzmy raz, na innych dwa razy, a na jeszcze innych ani razu.

Można by było powiedzieć, że tak zostały zrobione mapy, aby Tank respił się określoną ilość razy jako gracz.. jednak nie, bo na tym samym scenariuszu pamiętam, że raz nie było Tanka w ogóle, raz był tylko raz oraz zdarzyło się, że i dwa razy wpadał w nas.