Zaznacz stronę

W Kozakach zastosowano dosyć ciekawy sposób uniemożliwiający teoretycznie produkowania naprawdę masowych ilości jednostek.. chociaż kto wie, może i nie jest on do końca skuteczny? Każdy następny budynek tego samego typu kosztuje sporo więcej surowców, więc niektórzy gracze nie budują więcej niż 2 – 3 budynki.. co moim zdaniem jest troszeczkę złym pomysłem.
Ja osobiście zawsze buduję tyle ile mam tylko surowców, bo wiem, że wraz z rozwojem gry dzięki temu będę miał nad przeciwnikiem przewagę liczebną, co bardzo zwiększy moje szanse na wygraną.. bardzo cenię sobie 5 – 6 stajni, chociaż to duży koszt.. to jednak kawalerii mam badzo dużo, i często wróg otwiera oczy ze zdumienia kiedy widzi szarżującą horde Huzarii przeciwko sobie.. oczywiście wynik jest historyczny – Huzaria wymiata przeciwnika z powierzchni ziemi, dając mi jednocześnie bardzo szybkie zwycięstwo.. o ile zbieranie wojska przez godzinę gry można nazwać szybkim zwycięstwem oczywiście 😉 Tak samo jak było w rzeczywistości, każdy kraj ma swoje własne wojsko.. w Kozakach widać to na pierwszy rzut oka – wsyzstkie wyglądają inaczej. Jednak naprawdę dużą różnicę widać dopiero, gdy ulepszymy jednostki tego samego rodzaju na maksa i porównamy statystyki – niektóre kraje mają dobrych pikinirów, inne strzelców a jeszcze inne dysponują niesamowitą kawalerią.
Tak jest na przykład z Rzeczpospolitą – ich jazda jest niesamowicie mocna, tak samo jak i w rzeczywistości.. nie sposób powstrzymać natarcia Huzarii. Podkreślam, Huzarii, gdyżw Kozakach istnieje zarówno Husaria jak i Huzaria – Husaria to lekka jazda, natomiast Huzaria jest jazdą ciężką i bardzo dobrze opancerzoną.. naprawdę użyteczni.. ale dopiero po ulepszeniach na maxa, wcześniej boję się nimi atakować, bo średnio widze ich skuteczność. Pozatym zawsze preferowałem atak z użyciem minimum pięciuset kawalerzystów, mniejszcze ilości jakoś mnie nie zadowalają 😉 Rola kawalerii w Kozakach jest bardzo dużo.. można powiedzieć wręcz, że bez niej nie będizemy w stanie wygrać żadnej bitwy. Mówię to z pełną swiadomą, gdyż gram w Kozaków już od kilku lat i naprawdę wiem jak w to się gra.. ludzie, którzy nie produkują kawalerii może i mają przewagę na początku, jednak gdy ja już wyszkole jej odpowiednią ilość to gość zostaje po prostu zmiażdżony.. nieistotne ile ma wojska. Chociaż nie ukrywam, że pikinierzy potrafią mi troszeczkę poszatkować jazdę, to jednak nie są oni wystarczająco silni aby pokonać ich wszystkich.. szczególnie, że kawaleria nie działa sama 😉 Często po prostu omijam piki wroga, atakując baterie artylerii, pozbawiając ich tym samym niesamowitej siły rażenia.. bo oczywiście artyleria stoi na podium ważności tuż obok kawalerii, także się bardzo przydaje.. jednak nie ma to jak mobilność wojska.