Neomix artykuły

Warcraft – kilka słów

Bohaterowie w Warcraft The Frozen Throne są najważniejszymi jednostkami w grze. Żadna armia nie da sobie rady bez ich wsparcia, szczególnie na poziomie 6 lub wyższym (kiedy mamy już ultimate). Ogólnie bohaterowie mają BARDZO różne możliwości, każdym trzeba grać zupełnie inaczej. Weżmy na przykłąd takiego Mistrza Miecza od orków.
Na początku rozgrywki 95% graczy, którzy mają BM (Blademaster – Mistrz Miecza) używa go do nękania przeciwnika, wybijania mu chłopów i dobijania creepów, które przeciwnik bije. Jeśli gracz jest dobry, to ten BM potrafi całkowicie zastopować rozwój przeciwnika, i wlatuje do jego bazy Siepaczami i Jeżdżcami, nie napotykając praktycznie w ogóle oporu. Inaczej sprawa ma się z bohaterami typu support. Taki Voodo, albo Lich. Stoją sobie zawsze za jednostkami i sypią czarami. Ciekawa opcja, szczególnie, że mana b szybko może się skończyć, szczególnie na niższych poziomach. Jednak jest jedno przysłowie, które każdy powinien znać – „Coil nova i armi połowa”.. Takie przesadzone, a zarazem takie prawdziwe. Dark Knight + lich wsparci statuami i innymi jednostkami potrafią wprost zmasakrować wojska przeciwnika, szczególnie na wyższych poziomach.
Trzeba jednak pamiętać, że ktoś może mieć Bma – i wtedy już na początku bitwy można się pożegnać z liszem, jeżeli nie będziemy uważać na jego hp i leczyć go. Ale założyliśmy ze obaj bohaterowie są na wyższych poziomach- więc BM także. A jednak wysokopoziomowy BM potrafi w kilka sekund ubić takiego „inteligentnego” herosa 😉 I nic nie możemy niestety poradzić. Kampania jest bardzo fajnie rozbudowana. Wcielamy się tam w różne postacie, znane w Azeroth. Oczywiście w pierwszej części gramy jeszcze „dobrym” Arthasem, i w trakcie naszej kampani staje się on zły.Ba, to my sami sprawiamy, że staje się zły, gdyż jedna z misji mówi, że mamy zdobyć ostrze, które spowoduje przejście „na złą stronę mocy” Arthasa. W sumie nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni z tym zadaniem, możemy się mu przeciwstawić.
Przecież nie wszyscy chcą „złego” Arthasa, wolimy tego miłego paladyna. Więc można się zbuntować i po prostu.. wyłączyć grę. Inaczej niestety się nie da 😉 Blizzard fajnie zrobił opcję kampani, chociaż oczywiście ma to swoje plusy i minusy. A mianowicie zaczynamy jedną rasą, po zrobieniu kilu/kilkunastu misji kończymy kampanię (powiedzmy, że ludzi) i zaczynamy nieumarłymi. Irytujące jest to, że czasami dostajemy te same misjce (taka sama mapa) tylko oczywiście stoimy po drugiej stronie konfliktu.
Oczywiście, jak my byliśmy tymi dobrymi w tej bitwie, to nie mieliśmy 50 wieżyczek, dodatkowego 10 000 złota oraz więcej jednostek. I tak samo na odwrót – walcząc ludźmi walczyliśmy z potężnym nieumarłym, a będąc tym nieumarłym mamy 4 budynki na krzyż, parę jednostek i bohatera. Śmieszne. W każdym razie kampania w The Frozen Throne jest bardzo sympatyczna, szczególnie końcówka, ale nie będę zdradzał szczegółów. Warta wspomnienia jest również opcja gdy Rexxarem, jako kampania dodatkowa. W Warcrafcie mamy do wyboru cztery rasy, 2 po stronie alliance i 2 po stronie hordy. Alliance to oczywiście ludzie i elfy, natomiast horda to orkowie i nieumarli. Zastanawiające jest to, że nieumarli nigdy nie zawierali żadnych przymierzy, można powiedzieć (jakby to powiedział gracz – grali FFA ;p) Ale oczywiście to w niczym nie przeszkadza w rozgrywce, walczyć można ze sobą każdą rasą przeciwko każdej rasie. Chociaż niekoniecznie zarazem.
Takiego na przykład orka bardzo ciężko pokonać człowiekiem, a z kolei nieumarły z człowiekiem będzie miał duże problemy. No jasne, wszystko zależy od tego jak gra gracz. Jeśli jest naprawdę dobry to nie ma dla niego żadnej różnicy czy jego przeciwnik gra elfem, nieumarłym orkiem czy człowiekiem. Jego to serdecznie wali, po prostu gościa rozwala. W każdym razie każda rasa charakteryzuje się innymi możliwościami. Elfy mają potężnych druidów, którzy genialnie leczą i tankują(miśki), oraz mają odporne na magię driady. Ludzie nadrabiają to niesamowitą siłą ognia kanionierów, oraz tanimi i skutecznymi strzelcami. Orkowie? Orkowie mają jeżdzców wilków i taureny, nie muszą się niczym przejmować.
A nieumarli? Hoho, oni to już mają armię zdechlaków. Kilka plugastw, mrówek, statuły leczenia+many, do tego kilkanascie nekromantów + parę ghuli. Koniec gadania, nieumarli są najlepsi  Oczywiście żartuję, każda rasa jest zbalansowana i wszystko zależy od umiejętności graczy.