Rynek forex jak każda „gra” na giełdzie uzależnia. Czasami w tak znacznym stopniu, że zazwyczaj nie zdajemy sobie sami z tego sprawy. Wszystko jest to spowodowane chęcią ryzyka i coraz większego zysku-tu sprawdza się stare przysłowie apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czyli im więcej zyskujemy, więcej jesteśmy w stanie ryzykować, aby znów więcej zyskać. Niestety takie rozumowanie-jak nam się udało to tak już będzie zawsze-jest najgorszym z możliwych. Wszystko za sprawą czystej chciwości. Po jednym sukcesie nie dopuszczamy do siebie możliwości poniesienia porażki-tym bardziej boli jeśli noga się nam powinie. Rozsądny i mądry inwestor wie co zrobić aby przemienić swoje niepowodzenie w sukces.Zyski ponad wykres Natomiast osoba uzależniona od ryzyka i chęci zwycięstwa, zazwyczaj się załamuje, bądź pożycza pieniądze tylko po to, żeby się „odkuć” a zazwyczaj prowadzi to do kolejnych kłopotów, wtedy już osoba uzależniona popada w spiralę finansową. Aby się z niej wydostać zazwyczaj potrzebuje pomocy osób trzecich i całkowitego odcięcia się od giełdy. Rynek forex stwarza idealne warunki do uzależnienia. Wszystko związane jest tym, że notowania kursów walut ciągle się zmieniają i nie zależą one od tego-jak w przypadku spółek giełdowych- że zarabiamy tylko na wzrostach. Jeśli podejmujemy słuszne kroki na rynku walutowym możemy zarabiać stale bez względu na wzrosty i spadki notowań kursów. Trzeba jednak wiedzieć jak robić to rozsądnie i kiedy należy przestać i się wycofać, stracić jest łatwo, wyjść ze stary obronną ręką już trudniej. Najgorsze co możemy zrobić po stratach to zacząć robić kroki, które po wpadnięciu do wody będą nas prowadzić na dno- w tym przypadku takim krokiem może być chęć zaciągnięcia wysokiego kredytu po to aby się „odkuć” i spróbować jeszcze raz, bo-tak mówią hazardziści-tym razem na pewno coś wygram. Wygrana na przychodzi, jedyne co zostaje to coraz większe długi.