Mieszkanie, gdzie przyszedł na świat niezwykle znany polski astronom, przedstawiało się w 20stym wieku mizernie: okryta tynkiem 2-piętrowa elewacja która miała szerokość trzech okien charakteryzowała, że lokal mieszkalny ten był modernizowany od podstaw po jakimś pożarze.
Konserwatorzy odkryli, że pod tynkiem była kiedyś fasada gotycka z wizerunkami malowodeł. Tylko szczyt lokalu został zniszczony. Bardzo pracochłonna konserwacja przyczyniła się do odbudowę fasady z zachwycającymi obrazkami ściennymi w czarnym i zielonym kolorze. Poprzez te prace pokazał się mieszkanie zamożnego, obdarzonego smakiem i dbałego o estetykę mieszczanina – a taki był Mikołaj Kopernik. Mniej nam mówi izba, bo wielkie partie zostały w kolejnych latach kompletnie zmieniane. Kamienice mieszczańskie w mieście Toruń mają korzenie z 2óch stylistyk. Jeden z nich jest to brytyjski i karoliński lokal z przedpokojem i komorą na 1szym piętrze, oraz ze spiżarnią towarów na niższym piętrze. W języku niemieckim zwano przedpokój – Stube, w języku polskim – izba; obok była następna komora. Mamy dowody, że zostały takie lokale mieszkalne w Toruniu, ponieważ w r. 1465 rada naczelna sprawiła samotnej żonie i dzieciom po zaciężnym woju Dziwiszu lokal, a w środku „izbę i komorę”. Drugi typ lokalu mieszkalnego mieszczan miał na najnizszym piętrze przedsionek, a za nią małą izdebkę. Na wyższe piętro prowadziły schody i zlokalizowane były tam pomieszczenia mieszkalne oraz skład towarów.

Nierzadko budowano dalsze piętra z pomieszczeniami do mieszkania oraz magazynami towaru. Model taki ma korzenie chyba z wzorów wiejskich mieszkań i był rozpowszechniony na całym obszarze hanzeatyckim. Pokój kuchenny był w każdym momencie w osobnym pomieszczeniu na zewnątrz. Tak w chwili obecnej prezentował dom przy teraźniejszej ulicy Kopernika numer 14, który miał podwórze i bramę na ulicę Rabiańską. W podwórzu mieściły się zapewne obory i magazyny. Był to zatem normalny lokal kupca. Ale lokale nad ową wielką sienią, położone w dwóch traktach o różnej wysokości, nie dają wizji, jak wyglądał dom dziadków astronoma. Chyba były to małe izdebki, bez pomieszczeń dla gości, które nie były potrzebne kupcowi na dorobku.