Na rynku forex zarabiamy po tak zwanych pipach- w ten sposób są określone zmiany w kursach walutowych. Pip jest drugim bądź czwartym miejscem po przecinku w zależności od rodzaju walut i ich kursu. Przykładowo w kursie PLN/EUR odnotowaliśmy wzrost kursu z 0,2654 na 0,2694. Zmiana zarejestrowana wynosi 40 pip pipów.  Czyli za jedną złotówkę zapłacimy 0,2694 euro. Przy w tym przykładzie jeden pip jest odpowiednikiem jedno dziesięciotysięcznej euro. Waluty z całego świataCzyli licząc dalej Posiadając 10000 złotych i rejestrując skok o 40 pipów zarabiamy 40 euro- ogólnie nie jest strasznie wysoka kwota-jednak bywa nią, ze względu na fakt, iż takie skoki często występują w ciągu na przykład 30 sekund, i to już jest niemała kwota. Pamiętajmy, że im bardziej ryzykowne transakcje zawieramy, tym mamy większe zyski-oczywiście tylko pod warunkiem powodzenia danej transakcji. Przykładowo 25 % zysku z naszego depozytu to nic nadzwyczajnego i zyskujemy tyle w ciągu miesiąca przy zawieraniu w miarę stabilnych transakcji, ale gdy zwiększymy ryzyko diametralnie może się zdążyć, że taki wynik osiągniemy w ciągu tygodnia a nawet dnia-tylko tu już zaczyna się zacierać droga pomiędzy inwestowaniem a hazardem, do którego przy takich notowaniach jeden krok. Prawda jest taka, że ryzyko towarzyszy nam na co dzień, tylko najczęściej nie zdajemy sobie z tego sprawy. Zwróćmy uwagę, że ryzyko związane z giełda jest jedynym ryzykiem nad którym mamy pełną kontrolę-albo gramy ryzykownie, albo w sposób zrównoważony – w zależności od nas samych oraz posiadanych informacji. Kursy na rynku walut zmieniają się stale, co kilka minut, należy o tym pamiętać. Warto również pamiętać, że jeśli dany kurs spada, a my nie zdążyliśmy go przed tym sprzedać zaczekajmy, gdyż zawsze po spadku jest wzrost-tylko wtedy będziemy w stanie odzyskać chodź część tego co wyłożyliśmy.