Z czego bierze się estetyka kiczu? Czy kicz to po prostu coś brzydkiego? Czy może nie jest kwestią gustu? Jaki ma on związek z przedmiotami takimi jak żelazko lub lodówka?

Abraham Moles, autor książki pt. Kicz, czyli sztuka szczęścia zauważa w swojej książce, że kicz jest związany bardzo z kulturą konsumpcyjną. Cywilizacja konsumpcyjna ma bowiem to do siebie, że twórczość jest związana z produkowaniem. Bardzo ważnym elementem tej kultury jest tzw. przyspieszenie. Poza tym, jak zauważa autor książki, konsument jest bardzo związany z rzeczami materialnymi, które go otaczają i w związku z tym wartość owych elementów ulega zdewaluowaniu. Ta dewaluacja oraz przyspieszenie, które traktuje przedmiot niezbyt poważnie, wręcz jako przejściową formę, wpływają na postawę zwaną kiczem. Kicz wynika, zdaniem autora książki, ze stosunku do przedmiotów codziennego użytku. Stosunku charakterystycznego dla powstałej w dziewiętnastym wieku cywilizacji mieszczańskiej. Cywilizacji mającej cechy społeczeństwa masowego. Dla tego typu cywilizacji przedmioty są raczej strumieniem, czymś w biegu niż czymś trwałym. Taka postawa traktująca przedmioty otaczające jako coś przejściowego generuje kicz.

Autor książki definiuje też kicz jako rodzaj stosunku pomiędzy człowiekiem a jego otoczeniem. Jest to dosyć ciekawa koncepcja, ponieważ dla wielu z nas kicz to po prostu kicz i kwestia gustu. Wydawać by się mogło, że to, co dla jednych osób jest kiczem dla innych nie jest kiczowate. A jednak kicz ma o wiele głębsze podstawy i ma kontekst wręcz ideologiczny.

Kicz ma również związek z powielaniem przedmiotów. Współczesne ubrania są produkowane masowo, a żelazko rzadko ma swój indywidualny charakter, jak kiedyś. Automatyzacja procesu produkcyjnego generuje nie indywidualne przedmioty a kopie. Można to także odnieść do pop kultury. Jednocześnie autor wspomnianej książki przyznaje, że istnieje też druga strona tego medalu, czyli opozycja, jaką jest kultura zindywidualizowana. Normalną rzeczą jest to, że skoro istnieje cywilizacja kiczu, to człowiek szuka jakiejś odskoczni od niej w ramach tego, że naturalna dla świata jest harmonia. Ową odskocznię człowiek znajduje w działalności zindywidualizowanej, charakterystycznej dla elity.