Szczerze mówiąc dopiero zaczałem grać w kampanię Kozaków 2, jednak już teraz mogę powiedzieć, że jest ona niesamowicie fajnie rozbudowana i przemyślana.. gram Wielką Brytanią i jak na razie jestem dopiero w 6 misji, ale końca jak nie było widać tak dalej nie widać, odbyłem już naprawdę sporo bitew i wciąż kampania mnie zaskakuje.. pomysły są bardzo ciekawe (oczywiście czasami są banalne jak na przykład powód bitwy z baronem von Trauersem, który niby porwała naszą ukochaną.. masakra) a mapy rozbudowane i różnorodne. Ciekawym motywem jest rozszerzanie się mapy wraz z wykonywaniem wcześniejszych zadań… w ten sposób starannie umieszczone oddziały zostają na swoich miejscach, a jeżeli gdzieś powiedzmy stracimy wojsko i wróg kontratakuje to po osiągnięciu celu dalej mamy na głowie flankującego nas wroga.. bardzo fajnie przemyślane, naprawdę. Myślę, że po przejściu kampani Wielkiej Brytani spróbuję jeszcze kimś innym, chociaż mało prawdopodobne, żeby chciało mi się przechodzić ją każdą nacją.. jednak co za dużo to nie zdrowo – ale z całą pewnością przejdę tyle ile tylko mogę, potem się zmuszać oczywiście już nie będę. Generalnie Kozacy 2 go wspaniała taktyczno-strategiczna, chyba jedna z najlepszych w jakie miałem okazję pograć. Naprawdę jest dobrze rozbudowana cała gra, dużo rodzajów jednostek, które mają naprawdę różne cechy i nadają się do różnych rzeczy.. niesamowite wrażenia zapewnia ta gra, nie ma co. Uważam, ze twórcy dali sobie doskonale radę pod każdym względem.. oprócz jednej. Grafika szczerze mówiąć naprawdę pozostawia wiele do życzenia jeżeli weźmiemy pod uwage to, że gra powstała w 2006 roku.. po prostu odstaje ona z innymi grami jeżeli chodzi o bitwę pikseli. Chociaz też nie powinienem się tak bardzo irytowac czy zwracać na to uwage – da się doskonale grać. W gruncie rzeczy to nawet nie jest potrzebna lepsza grafika, ale na moim komputerze spokojnie uruchomiłbym grę o dwa razy większym wymaganiom i szczerze mówiąc szkoda mi patrzeć na coś, co jest jedynie cząstką możliwości mojego komputera.. no cóż, twórcy projektowali grę dla calej masy ludzi z przeciętnym sprzętem a nie dla ludzi jak ja z dobrym sprzętem..  Myślę, że mimo wszystko grafika Wam się spodoba, oj tak. Generalnie kawaleria jest bardzo użyteczna dokładnie tak, jak jest napisane w opisie – do szybkich manewrów, krótka potyczka i atak z innej strony. Jednak czy tak jest naprawdę? Sprawdziwłem to kilkakrotnie i uznałem, że jednak niekoniecznie.. kawaleria gdy już się wda w walkę raczej nie lubi jej opuszczać, a nawet jeśli to nigdy nie wszyscy.
I to bardzo mnie wkurza, gdyż wycofuje się powiedzmy 30 huzarów, przy cyzm 10 zostaje i dalej walczy. I co teraz zrobić? Posłać na śmierć tych 30 czy zostawić tych 10 na wrogu? Teoretycznie możemy pomyśleć, że przecież skoro 10 ma zginąć, to niech zginie 40, na pewno zadadzą o wiele większe straty przeciwnikowi. I powiem, że według mnie raczej opłaca się ich tam zostawić.. dają sobie radę znakomicie.. jednak nigdy, powtarzam NIGDY nie zostawiajmy kawalerii samej sobie.
Zawsze powinien czuwać nad nią jakiś oddział piechoty zdolny do ataku na wroga.. kawalerią możemy szybko zaatakować, odwrócić owagę wroga od danego puktu jednak na dobrą sprawę to działa tylko na krótką mete.. chyba, że uda nam się przełamać szyki wroga szarzą i wtedy tylko wyżynamy niedobitki 😉 No, wtedy lubię zostawiać kawalerię samej sobie, robią oni to do czego nadają się najlepiej – napierdzielają szablami po plecach przeciwnika.