W sumie zadaję sobię to pytanie dosyć często, i tak na dobrą sprawę nigdy nie mogłem sobie szczerze odpowiedzieć. Miewałem różne okresy z Tibią, czasami nou lajfiłem po kilkanaście godzin dziennie, czsaami grałem czynnie po kilka godzin, czasami po prostu nie włączałem jej i uważałem ją za gówno.

Aktualnie nie gram w ogóle, jednak to dopiero od kilku miesięcy.. nakłoniony presją środowiska oraz oczywiście brakiem czasu na cokolwiek innego. Wszyscy się śmiali, że gram w Tibię, chociaż jestem już dorosłym facetem.. ale oni się nie znają, prawda ? 😉 W sumie po prostu mi się odechciało. Jednak nie ukrywam, że wielkąróżnicęw tym czy gramy czy nie robi to, gdzie gramy. Jeżeli gramy na RL Tibi, czyli na serverach CIPSoftu, to zupełnie inaczej wygląda niż na Open Tibia Server. Jasne, na OTSach szybciej wbijemy lvl, mapa jest różna, ludzie mniej.. ale nie wiem co z tego jest plusem a co nie.

Na przykład często podczas szukania nowego OTSa patrzyłem po takich, które mają RL mapę.. jednak co jak co, ale RL mapa wymiata. Co prawda respy są chujowe jeżeli chodzi o prawdziwy PG (przynajmniej te co znam, bo tak naprawdę to w Tibię nie grałem na poważniej już od kilku lat) ale kurde.. no cóż, na RL Tibi ciężko bić kolejne lvle. A jak zginiemy? Boże, masakra po prostu. Na 50 poziomie doświadczenia zginąłem, to przez pół dnia siedziałem na respie i odrabiałem straty. Naprawdę irytujące jest to uczucie, chyba wszyscy się co do tego zgodzą. Jednak czy warto grać na RL Tibi? No cóż, na pewno możemy liczyć na to, że nasza postać będzie istaniała dopóki nam się nie znudzi.. anie dopóki się właścicielowi nie znudzi server. Niestety już kilka razy wpadłem w ten sposób, grając gdzieś na pirackim serverze, który po prostu padł. Jednak częściej spotykałem się z sytuacją, gdzie po prostu ludzie odchodzili.

Bo nudno już było.. każdy bił lvl na tych samych potworkach, nie było nowych questów, te które jużistniały nie były zbyt wymagające na dobrą sprawę lub po prostu były ZBYT trudne.. mapa mogła się nie podobać, wojny bywały beznadziejne. No właśnie – wojny. Muszę przyznać, że Tibia ma jeden wielki atut – PVP w niej jest NIESAMOWICIE genialne. CO prawda CIPy tego chyba nie wymyśliły, bo to gracze utrzowyli dany system.. np. wpadania po siebie nawzajem, blokowanie się, trapowania, używania różnych atutów typu paraliżczy coś. Jednak co to ma wspólnego z walką oTSów z RL Tibią? No, oczywiście wojny na RL Tibi są ogromne.

I tracimy wiele. Na OTSach (oczywiście zależy jakich) śmierć nie wiąże się z ogromną stratą.. ostatnio grałem na serverze gdzie exp był bodajże 5x czy coś.. i w sumie jak zginąłem moim 140 paladynem to nie płakałem, po prostu pobiegłem po blessy, wróciłem na respa i po 15 – 20 minutach wszystko było odrobione. No, może dłużej ale to już nieistotne – na pewno nie było to 2 – 3 dni jak mogłoby być na RL Tibi. Pozatym irytujące jest siedzenie całymi dniami na respie jednego rodzaju potwórków, żeby powiedzmy za 2 miesiące przerzucić się na coś innego, prawda? No cóż, w sumie w trakcie pisania tego artykułu zaczynam się zastanawiać czy by do Tibi nie wrócić.. tym razem na RL. Ale kured w sumie mnie zniechęca jedna ważna sprawa.. otóż niewiele wiem o tej Tibi co teraz jest.

Ostatnio grałem to było 8.4, teraz pewnie jest już z 8.6, sam nie wiem a sprawdzić mi się nie chce. Albo ok., zaraz zminimalizuję worda i odpalę mozillę firefox, sprawdzę na stronie tibi jaki jest aktualny patch i napiszę 😉 Okej sprawdziłem – aktualna oficjalna wersja Tibi to 8.5. Widziałem, że sporo bugów poprawili, o których zresztą nie miałem najmniejszego pojęcia. Wracając jednak do tematu – po co komu granie na RL Tibi, skoro można grać na Otsach? No cóż, wymieniłem już sporo powodów. Możliwość utraty chara ze względu na zachciankę właściciela (hostera).. oczywiście niezbyt przyjemne, bo to się wiąże z bezowocną stratą czasu.

Ponadto często po wojnie server się rozsypuje, odchodzą pokonani, na ich miejsce już nikt nie wejdzie, bo ekipa panująca jest po prostu za mocna.. zwykle jest tak, że gdy wygrywamy, to wiele osób z przeciwnej drużyny zdaje sobię z tego sprawę, pisze do nas, próbuje do nas dołączyć, wyganiamy razem pozostałych.. i panujemy nad serverem.