Można się świetnie pobawićgrając przez LAN czy internet w Heroes of Might and Magic III z kolegami. Tylko tak jak pisałem w poprzednim artykule – nie budujmy niewiadomo jakich ilości bohaterów, pamiętajmy, że ta gra jest grą turową i bardzo wkurwiające jest czekanie na przeciwnika 15 minut aż łaskawie ruszy się wsyzstkimi bohaterami.. zwykle gracze bronią się przed tym ustawiając ograniczoną ilosć czasu na turę, jednak to jest głupie.. gdyż jeżeli ktoś musi np. wyjśc afk na sekundę czy cokolwiek to niestety straci kolejke.. nie da się gry zatrzymać. Dlatego lepiej grać z kolegami, z którymi wcześniej ustalamy, że nie przesadzamy z wykonywaniem tur.

Żeby gra była w miarę dynamiczna należy się śpieszyć, ale zarazem myśleć przy wykonywaniu ruchu – to właśnie jest problem gry przez LAN. Rozwija to nieco nasze umiejętności strategiczne, gdyż musimy myśleć.. szybko. A to jest rozwijające, co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Nie ma to jak potem zagrać sobie powiedzmy w szachy.. hehehe 😉 Heroes w gruncie rzeczy to gra podobna do szachów, szczeólnie jeżeli weżmiemy pod uwagę walkę (turową) w której też mamy śmieszną planszę i zabijamy przeciwników.. co ja gadam ;p TO NIE SĄ SZACHY. Heroes of Might and mAgic w gruncie rzeczy nie jest grą typową “rozwalankową” czyli, że biegamy w kółko i nawalamy co się da. Tutaj prowadzimy władzę nad królestwem, i powinniśmy raczej dbać również o jego gospodarkę, nie tylko o sprawy wojenne. Nie jest zbyt rozwinięty aspekt gospodarki, gdyż jedynym potrzebnym elementem jest posiadanie jak największej ilości kopalni różnych surowćów oraz oczywiście złota.. czy to zdobywanym przez większe ilości zamków czy też przez kopalni złota.. obojętne. Jednak cel jest najważniejszy – potrzebujemy jak największe ilości złota na .. wojsko.

I tutaj właśnie wkraczamy jako wojownicy, przywódcy. Dysponując dobrą gospodarką jesteśmy w stanie zrobić dużą armię a co za tym idzie wygrać całą grę.. a raczej daną mapę. Więc nie czekajmy zbyt długo – od razu należy przeprowadzić ofensywę na neutralne potworki broniące kopalni, wybudować jak największą armię i znów to samo.. żeby mieć jak najwięcej surowców od samego początku gry.

Dobrze jest znać mapę, na której gracie, aby wiedzieć gdzie skierować swoje następne uderzenie i mniej więcej być w stanie obliczyć siły potrzebne do zdobycia naszego celu. Przecież smoków nie zaatakujemy na początku gry, prawda? Więc nie ma się co pchać w tamtym kierunku – lepiej uderzyć na gobliny i orki. Taka prawda, więc spójrzcie jej w oczy i nauczycie się kurde wreszcie grać dobrze.. bo mnie coś strzela jak widzę niektórych graczy w Heroes kampiących w zamku przez pierwszy miesiąc gry. Co tu dużo gadać – uważam, że budowanie dużej ilości bohaterów jest beznadziejnym pomysłem.. każdą turę wykonujemy niewiadomo ile czasu, msuimy się męczyć, próbować znaleźć jakieś surowce, niepilnowane kopalnie. To nie dla mnie – ja uważam, że trzeba mieć jedną kozacką armię z dobrym bohaterem i tyle.. nie ma co się bawić w granie niczym komputer czyli 9999999 bohaterów biegających po całej mapie i wkurwiających ludzi. Tury wtedy wykonujemy po 2 minuty, czasem jka jest walka to może trochę dłużej.. a z dużą ilością bohaterów trzeba poświęcić na to jakieś 15 minut, szczególnie jeżeli ci bohaterowie też czasem staczają walki, prawda? Nie mówię o bieganiu bohaterami z 10 jednostkami, trzebaby im dac jakąkolwiek armię.. a co za tym idzie osłabiamy w ten sposób naszego głownego bohatera i zmniejszamy tym samym szanse przebicia się aż do stolicy wrogiego królestwa.

Dlatego jakby nie patrzeć bardizej opłaca się mieć mniej bohaterów, za to zdolnych do wybijania wroga.. zawsze zostawiajmy jakąś armię niedaleko naszej stolicy, żeby wróg nie wjechał nam w plecy i nie poszczyścił naszej gospodarki.. trzeba jednak zachować umiar w wydawaniu mu wojska – przecież jak admy mu zbyt silną armię to z kolei nic nie zaatakujemy, bo straty będą ogromne lub.. całkowite.